Newsy na dziś

Witryna w całości poświęcona finansom. Serwis zawiera całą gamę artykułów o różnorodnej tematyce, możliwość zamówienia oprogramowania e-finanse i e-commerce. Zachęcamy!

Ruch internetowy wzrośnie do 2014 r. czterokrotnie

czerwiec 15, 2010

Cisco opublikował niedawno coroczny raport "Visual Networking Index Forecast, 2009-2014", w którym można przeczytać, że do 2014 r. ruch internetowy wzrośnie czterokrotnie. Do tak dużego wzrostu ruchu przyczyni się w największym stopniu fakt, że użytkownicy uruchamiają coraz więcej aplikacji multimedialnych.

Środowy Przegląd Prasy

czerwiec 16, 2010

Akcje Google w niełasce inwestorów... Przetarg na 4G dopiero za rok... Opóźni się zapowiadana przez rząd rewolucja w e-administracji... Ruch internetowy wzrośnie do 2014 r. czterokrotnie... Spóźnia się elektroniczne myto na polskich drogach... Spory o rolę i liczbę e-podpisów w Polsce... Internet pobudzi rozwój mediów... Duże firmy walczą o unijne dotacje...

Ruch internetowy wzrośnie do 2014 r. czterokrotnie

czerwiec 15, 2010

Cisco opublikował niedawno coroczny raport "Visual Networking Index Forecast, 2009-2014", w którym można przeczytać, że do 2014 r. ruch internetowy wzrośnie czterokrotnie. Do tak dużego wzrostu ruchu przyczyni się w największym stopniu fakt, że użytkownicy uruchamiają coraz więcej aplikacji multimedialnych.

Ulubiony.pl wraca do gry?

maj 14, 2010

Czy można przywrócić do życia sklep internetowy, który oszukał swoich klientów i ogłosił upadłość? Przed takim zadaniem stanie nowy właściciel Ulubiony.pl.

Prowadzenie sklepu internetowego jest proste!

kwiecień 14, 2010

Dzisiaj krótko. Handel internetowy jest w gruncie rzeczy prosty. Prowadzenie sklepu internetowego jest proste. Proste w swoich zasadach. Przeczytałem dzisiaj wywiad z Pawłem Fornalskim na blogu Artura Kurasińskiego. Choć w dużej mierze wypowiedzi Pawła są PR-owymi przechwalankami, to zwróciłem uwagę szczególnie na jedną kwestię.Często nie zgadzałem się z Pawłem Fornalskim i jego opiniami. On z moimi również. Pewnie wiele osób miałoby mu mniej lub więcej do zarzucenia, ale jedno muszę przyznać - podejście do handlu internetowego mamy bardzo podobne. Jako, że chyba lepiej nie określiłbym tego jak prowadzić sklep internetowy pozwolę sobie zacytować:"Każda firma służy klientom i musi możliwie najlepiej odpowiadać ich potrzebom.Niestety nie wszyscy sprzedawcy internetowi to rozumieją. Kiedy widzę różne inicjatywy w rodzaju magicznych patentów na zwiększenie konwersji to przypomina mi to dawny ruch NLP. A więc, jak zmanipulować klienta lub zmusić do zakupu. Tym czasem magia leży w najprostszych rzeczach, doprowadzonych do perfekcji. Należy po pierwsze mieć dobrą ofertę, a więc produkty, które chcą kupić klienci, w dobrej cenie.Następnie należy dostarczyć produkt szybko i sprawnie, nie robiąc przy tym błędów i wygenerować na koniec zysk. Jest to bajecznie prosta metoda, tylko że stosuje ją może 10% sprzedawców. Reszta sprzedaje coś czego sami by nie kupili, nie wyróżniając się z tłumu, obsługując wolno i just-in-time, generując przy tym ogromne koszty i opóźnienia oraz możliwości popełnienia błędów. [...] Za kilkanaście lat zapewne zostaną już tylko Ci którzy zrozumieją, że klient i 4P są najważniejsze."Innymi słowy, to co chciałem przekazać np. tym tekstem. Prawda, że proste? ;-)

Brytyjskie powietrze skraca życie o 9 lat

marzec 31, 2010

Zanieczyszczone powietrze wdychane przez ludzi powoduje, że długość trwania życia jest krótsza o 9 lat - wynika z raportu Komisji Audytu Środowiskowego brytyjskiej Izby Gmin. Z raportu wynika też, że zanieczyszczone powietrze jest przyczyną zwiększonej zapadalności ludzi na choroby układu oddechowego - podaje internetowy serwis "Newscientist".

[Aktualizacja] Sklepy internetowe na sprzedaż - za ile?

marzec 22, 2010

W ostatnim czasie trafiłem na trzy oferty sprzedaży sklepów internetowych. Rzadko trafiam na tego typu ogłoszenia. Zawsze interesują mnie kwoty takich transakcji. Nie znam ich wiele, ale te które widziałem były często albo za niskie, albo za wysokie. Powstaje pytanie jak wycenić sklep. Jak wyceniałbym sklep internetowy?Pomijam kwestie związane ze sprzedawaniem marzeń, bazowaniem na różnego rodzaju bańkach, czyli spraw tak bliskich branży internetowej. Pomijam również wartość księgową, bo jak wiemy w przypadku e-sklepów jest ona zazwyczaj niziutka - małe zapasy, niewielkie środki trwałe, czasami próbuje wyceniać się know-how.Moje trzy sposoby:1. Wycena względem dochodu.Obliczamy średni zysk np. z dwóch ostatnich lat i mnożymy razy pewien okres czasu. Największy problem polega na określeniu tego "okresu czasu". Swego czasu ciekawy tekst napisał na ten temat Bartek Raciborski, który sugerował wycenę na poziomie 30/40/50-krotności rocznych zysków. Na zdrowy chłopski rozum taka wycena wydaje się absurdalna. Jeżeli jestem inwestorem i chcę kupić jakąś firmę, to nie zrobię tego po to, aby profity czerpać z niej za 50 lat. Tak jednak wyceniane są spółki z tej branży, także przez giełdę. Nie inaczej jest w samym e-commerce. Wskaźnik C/Z dla Oponeo.pl wynosi aktualnie ponad 43.Wydaje mi się, że sensownym wskaźnikiem C/Z dla wyceny e-sklepów to około 5-10x. Biorę pod uwagę, że wzrost branży będzie malał, a inwestorzy przestaną uważać, że internet to zupełnie inna ekonomia. No chyba, że wierzymy w to, iż wzrost rynku wielkości 40-60% będzie trwał jeszcze przez długie lata.2. Kwota podobnych transakcji.Zawsze warto brać je pod uwagę. Największym problemem jest to, że takie transakcje można policzyć na palcach jednej... no może dwóch rąk.3. Koszt stworzenia podobnego biznesu.W tej metodzie oceniamy ile kosztowałoby nas stworzenie biznesu podobnego do tego, który chcemy kupić. Liczymy nasze koszty: budowa sklepu, koszty stałe, koszty zmienne. Dalej szacujemy przychody i obliczamy czas, jaki potrzebujemy, aby znaleźć się na poziomie sklepu, który chcemy kupić. Mnożąc koszty przez czas otrzymujemy wartość, jaką musielibyśmy zainwestować w taki sklep. To może być cenną wskazówką podpowiadającą nam ile możemy zaoferować za jego kupno.Nie jestem analitykiem finansowym, więc być może błądzę. Zapraszam do komentowania. No a teraz oferty sprzedaży sklepów (informacje pochodzą od właścicieli): #1 Godi.pl Podstawowe dane o sklepie:Rok 2008 - zysk: 101.000 plnRok  2009  -  zysk:  86.000  pln (ze względu na kilka inwestycji jest mniej)Obroty grubo ponad 1 MLN rocznie (2008, 2009).Klientów w bazie: ponad 30000Zrealizowanych zamówień: ponad 45000UU/day: średnio 2500-4500 (zależy od dnia tygodnia i miesiąca)Istnieje od kwietnia 2005, od roku 2006 zarabia sam na siebie. Rozbudowany sklep, panel administracyjny, oprogramowanie własne integracja z nokaut, ceneo, skapiec, alejka. Optymalizacja kodu pod google (pod długi ogon), nie po kilku słowachkluczowych, marża 15-25% (zależy od producenta książki).W skład sklepu wchodzi:- domena godi.pl,- magazyn (ok 6000 pln w książkach),- oprogramowanie (sklep + panel administracyjny)- integracja z Azymut (hurtownią księgarską),- instrukcja obsługi.O powodach sprzedaży pisze właściciel: "Godi od początku był małym rodzinnym biznesem, w którym działali oboje rodziców, brat i ja.  Rozpoczynaliśmy,  kiedy jeszcze brat i ja studiowaliśmy. Ja  w  międzyczasie  znalazłem  ciekawą  pracę jako programista (kształciłem się na studiach w tym kierunku), brat opuszcza rodzinne strony. Rodzice udają się na emeryturę. W związku z powyższym prowadzenietego  biznesu  jest dla nas zbyt uciążliwym zajęciem. Ja  po pracy jako programista chcę spędzić trochę czasu z rodziną (mam małego synka), a nie siedzieć do nocy przy sklepie."Aby kupić skontaktuj się z właścicielem - michal at carrus pl lub 600-926-096. #2 Kubanskie.pl Sklep do kupienia na Allegro.Kilka informacji o sklepie:- istnieje od marca 2009,- 170 zarejestrowanych Klientów,- ponad 100 zrealizowanych zamówień,- dotychczas 30 757 zł obrotu brutto / marża na poziomie 25-30%,- wysokiej jakości opinie na temat cygar,-  oparty na silniku Wordpress.O powodach sprzedaży pisze właściciel: "Zawodowo zajmuję się doradztwem z zakresu UX / usability. Kubańskie.pl to mój projekt badawczy, którego celem było pozyskanie dodatkowej wiedzy z zakresu e-commerce na żywym, działającym organizmie. Dzisiaj dowiedzieć się więcej nie mogę i nie mam też czasu na dalszy rozwój tego biznesu, dlatego chętnie przekażę go komuś innemu. Myślę, że zbudowałem mocny grunt pod dobry biznes."Aby kupić licytuj aukcję. #3 Portfelik.pl - Zeszłoroczny przychód 172000 zł. - Oprogramowanie SunWeb. - Bardzo mocna domena - wysokie pozycje w wyszukiwarkach (na frazy ogólne i przede wszystkim "długi ogon". - Zintegrowany z najpopularniejszymi porównywarkami. - Ponad 1000 klientów zarejestrowanych (system nie wymusza rejestracji przy składaniu zamówienia). - Średnia kwota zamówienia - 250 zł. - W 2009 r. - ilość odwiedzin 108 166, (70% wyszukiwarki, 19% witryny odsyłające, 9% odwiedziny bezpośrednie, 2% inne). Wstępna cena: 150 tys. zł netto (w tym magazyn 20 tys. złotych). Aktualizacja: Skontaktował się ze mną właściciel sklepu nr 3 z listu i podał więcej informacji, które publikuję. Sklepów na sprzedaż na Allegro jest więcej. Wyszukaliście jeszcze: Raan.com.pl oraz GaleriaDom.pl .

Groźna woda w Kołobrzegu

marzec 25, 2010

Pod Kołobrzegiem wezbrane wody zniszczyły światłowód, dostaczający sygnał telefoniczny, telewizyjny i internetowy do miejscowości Podczele. Zerwany został też pomost dla rowerów.

Media: Jan Paweł II miał mieszkanie w Madrycie

luty 23, 2010

Jan Paweł II otrzymał w 1993 roku w spadku mieszkanie w Madrycie. Zapisała je papieżowi gorliwa katoliczka - ujawnił hiszpański dziennik internetowy "20 minutos". Apartament został następnie sprzedany przez nuncjusza w Hiszpanii. wiadomosci.wp.pl

Google stworzy konkurencje dla iTunes?

luty 18, 2010

Plotki, jakoby Google chciał wejść na rynek muzyczny, krążą w sieci od bardzo dawna. Spekulacje zyskały ostatnio na sile, gdyż internetowy gigant wyraził zainteresowanie ewentualnym przejęciem Catch Media - firmy, która mogłaby pomóc Google w dostarczaniu filmów, muzyki i książek na wiele różnych platform. Warto przypomnieć, że pod koniec zeszłego roku Google nawiązało współpracę z serwisem...

Ericsson startuje ze sklepem z aplikacjami

luty 18, 2010

Ericsson uruchomił sklep internetowy — eStore — w którym operatorzy mogą łatwo instalować i oferować użytkownikom aplikacje do telefonów komórkowych. eStore od początku oferuje ponad 30 tys. aplikacji do pobrania na różne telefony komórkowe. tech.wp.pl

Walentynki - szansa dla e-handlowców

luty 10, 2010

Zbliżają się Walentynki, a to oznacza dobry okres dla e-sklepów. Handel internetowy sprzyja kupowaniu frywolnych prezentów, które okazują się dość popularne. Wśród "grzecznych" prezentów dominują płyty i perfumy. Generalnie święto zakochanych jest okazją do zarobku, której nie powinno się przegapiać.

Szansa dla Binga w Chinach

luty 09, 2010

Wraz z odejściem Google'a, chiński rynek internetowy jest otwarty na nowego gracza. Jak nietrudno się domyślić, na tę pozycję czyha już Microsoft ze swoim Bingiem.

iPad - coraz mniej chętnych na zakup

luty 08, 2010

Wygląda na to, że informacje ujawnione przez Apple na temat iPada nie tylko nie przekonały do zakupu tabletu nowych klientów, ale co gorsza zniechęciły już zdecydowanych. Takie wnioski można wysnuć z badania przeprowadzonego przez sklep internetowy Retrevo. tech.wp.pl

Snajper Legii może stracić całą rundę

luty 08, 2010

Napastnik Legii Warszawa Takesure Chinyama przejdzie we wtorek artroskopię kolana - poinformował oficjalny serwis internetowy warszawskiego klubu.

"Nie założyłbym drugi raz sklepu internetowego" - rozmowa z Radosławem Rogiewiczem z Multizakupy.pl - część II

styczeń 27, 2010

W.K.: OK, ale weź pod uwagę, że w Waszej branży za chwilę może pojawić się Castorama czy IKEA. Sprzedając herbatę, cygara czy nawet soczewki kontaktowe nie spodziewałbym się takiego zagrożenia. R.R.: Dlaczego? No właśnie takie produkty, jak wymieniłeś jak ktoś to podpatrzy będzie można szybko zacząć sprzedawać w internecie. Małe gabaryty, niewielka powierzchnia biurowo-magazynowa, brak reklamacji, wysoka marża. Czysty biznes. Ja bym się tego nie podjął, chyba, że byłbym pewny, że mój sklep byłby w czymś lepszy od tych, które wymieniłeś. Wtedy mógłbym zaryzykować. Czytając wypowiedzi Virena ze sklepu Skarpetkowo.pl o całym jego biznesie pierwsze co zrobię, jak tylko wrócę z shopcampu, to otwieram sklep ze skarpetkami. A jak jeszcze w dwóch, trzech miejscach napiszę, że to świetny biznes, to do końca roku skarpetkowo.pl będzie miało 20 konkurentów, z czego jednego z kapitałem i dużym doświadczeniem. :-)Żartuję oczywiście. Ja szukam takich pomysłów i biznesów, których wcześniej nikt nie robił. Jakoś to pierwsze prawo marketingu, że lepiej być pierwszym niż lepszym mi utkwiło w głowie i bardzo mocno się go trzymam. Byliśmy pionierami w polskim internecie w sprzedaży porcelany, mebli szklanych, stworzyliśmy pierwszy i największy sklep w kategorii Dom & Wnętrze, jako jeden z pierwszych lub może nawet jedyny sklep internetowy w Polsce sprzedawaliśmy nasze produkty za pomocą SMS w autobusach komunikacji miejskiej. Mieliśmy wiele nowatorskich pomysłów, które przetestowaliśmy w praktyce i nadal mamy, ale oczywiście wprowadzenie ich wymaga  czasu. W.K.: Nie uważasz, że branża "dom i ogród" - a zatem w moim odczuciu RTV/AGD lub taki asortyment jaki Wy macie jest mocna tylko "w gębie"? Otwierają rankingi sprzedaży, ale porównując to z poziomem realizowanych zamówień np. Merlin.pl nawet z czasów, jak jeszcze wysyłali tylko książki, muzykę i film wypada przeciętnie. R.R.: Ja bym jednak oddzielił Dom i Ogród, czy też Dom & Wnętrze od RTV/AGD. Niby jest to powiązane, ale trzeba to rozgraniczyć. Kategoria RTV/ AGD moim zdaniem jest zarezerwowana już tylko dla sklepów których właścicielami są markety. Nikt z nimi nie wygra w tej kategorii. Będzie kilkanaście "małych", które będą też coś tam sprzedawały, ale całą tę "niby śmietankę"  będą zbierać właśnie markety, które będą miały własne sklepy w internecie. Jeżeli zaś chodzi o kategorię Dom & Wnętrze & Ogród to jest akurat kategoria, gdzie jeszcze jest trochę marży na produktach i właśnie na tej kategorii będzie można zarobić w internecie.    W.K.: Twoje odpowiedzi wskazują, że jesteś raczej sceptycznie nastawiony do zysków w e-commerce. Kto według Ciebie zarobi na tym rynku? R.R.: Moim zdaniem i jeszcze raz to podkreślam MOIM ZDANIEM na rynku przetrwają najwięksi i Ci co byli jednymi z pierwszych. Pozycja ALLEGRO będzie systematycznie rosła i to będzie główne miejsce, gdzie w pierwszej kolejności będą trafiać Ci, co będą chcieli cokolwiek kupić. Zresztą sam tak robię, że najpierw zaczynam szukanie od Allegro, a następnie kieruje się do Ceneo. Jak tam nie znajdę tego, co szukam, co oczywiście jest bardzo, bardzo rzadkim przypadkiem, to dopiero szukam w Google.Jeśli pojawią się w internecie inne markety takie, jak Castorama, OBI, IKEA itp., to spowodują kolejne zamieszanie i wiele sklepów w tym momencie pewnie się pozamyka. Tak samo będzie, gdy pojawi się w Polsce AMAZON. A to, że się pojawi to pewnie już tylko kwestia czasu. Sądzę, że "dużych"  pieniędzy dorobi się w internecie w najbliższych kilku latach tylko kilka sklepów. Za kilka lat będzie ich może kilkanaście, potem może kilkadziesiąt. Wszystko też zależy od tego, co dla kogo oznacza „duże” pieniądze. Bo oczywiście sklepów zarabiających 10-50 tys. zł netto będzie sporo, ale w większości to będą sklepy, które będą dodatkami do tradycyjnych biznesów. Oczywiście skala tego biznesu będzie systematycznie rosnąć.A podsumowując moje minione 5 lat w tym biznesie wiem już jedno – bez dużego wsparcia finansowego nie ma szans na duże pieniądze. Ktoś teraz powie - jak wszędzie, na co odpowiem tak - gdybym te same pieniądze zainwestował w tradycyjny sklep z meblami, dekoracjami wnętrz lub to, co robię również obecnie jako firma doradztwa finansowego, to już w pierwszym roku by mi się to zwróciło.Internet rozwija się błyskawicznie, konkurencja jeszcze szybciej. Chcąc być na topie non stop trzeba się rozwijać i inwestować by być lepszym od konkurencji. Jeżeli tylko „na chwilę” zatrzymasz się, to błyskawicznie ktoś Cię wyprzedzi. Dlatego biznes typu sklep internetowy, to kilkuletnia ciągła inwestycja, a końca tego nie widać. Ale na ten temat mógłbym długo jeszcze pisać. Na koniec tego pytania cytat z książki "Triumf i klęska dot.comów" Al. Ries – "Internet przypomina mistrzostwa świata w piłce nożnej, albo wybory prezydenckie. Takie jest prawo monopolu. Kto zajmie drugie miejsce, szybko odchodzi w niepamięć. W internecie nie przyznaje się srebra, ani brązu. Nie ma tam miejsca dla dwóch równorzędnych marek.”Czytałem tę książę w 2005 roku po raz pierwszy i jakoś do mnie nie dotarło to, co tam opisano i poparto przykładami. Dopiero teraz zaczynam doceniać większość opisanych tam przykładów. Startując z biznesem internetowym sądziłem, że ja zrobię inaczej. Że po co mi jakieś historie z minionych lat. Dzisiaj po 5 latach w tym biznesie już wiem, że Internet rządzi się swoimi prawami. W.K.: Jak oceniasz to, co dzieje się teraz w niektórych branżach na linii sprzedawcy internetowi - dystrybutorzy/producenci? Jakie masz doświadczenia? Gdzie widzisz szansę wyjścia z tego błędnego koła? Miałbyś do zaoferowania jakieś rozwiązania? Co poleciłbyś dystrybutorom? R.R.: W tym przypadku pozwolę sobie zacytować treść bloga E-komers.pl: "Panie Ryśku. My mamy 150.000 Klientów miesięcznie, obrót 15 mln rocznie i jesteśmy najwięksi. Mamy 22.000 pozytywów na Allegro.pl. Chcemy u Pana kupować, jeszcze nie wiemy co i ile, ale chcemy, żeby nam Pan wysyłał kurierem nie wiemy jeszcze ile towaru, ale najpewniej to będzie ok. 1-50 sztuk dziennie i każda z tych sztuk będzie raczej inna. Jeszcze lepiej gdyby Pan to wysyłał, ten towar od razu do naszych Klientów. Tu ma Pan pieczątkę naszą, fakturki w pdf będziemy wysyłać mejlem, proszę stemplować i przyklejać te faktury do tych towarów. A ponieważ jesteśmy najwięksi to od razu uprzedzam, że chcę najniższy próg rabatowy i zwolnienie z opłat logistycznych. I będziemy negocjować 20 razy dziennie ceny. A i byłbym zapomniał – potrzebny jest XML z ofertą i zdjęcia do tego co Pan tu ma. Panie Ryśku – to dla Pana szansa, bo internet to teraz potęga. I jeszcze jedno, my będziemy robić rezerwację przez cały dzień a następnego dnia weźmiemy z tych rezerwacji tak z 70%. Zróbmy biznes Panie Ryśku?"Ja to po prostu przeżyłem. Namówienie dużego, markowego producenta mebli na sprzedaż mebli w internecie w 2005 roku i dzisiaj w 2010 roku graniczy z cudem. Większość sklepów internetowych opiera się właśnie na wyżej opisanym modelu i potem nie ma co się dziwić, że producenci, dystrybutorzy reagują tak, jak reagują. Ja na ich miejscu też bym tak reagował. Co innego jak przyjedzie się do producenta/dostawcy z gotówką. Kupi się towaru za 10-20 tys. I tak np. co tydzień. Ale zaczynając ze sklepem internetowym, najczęściej bez odpowiedniego kapitału, tak się nie da.Dlatego rozwiązanie jest takie: bierz się za biznes typu sklep internetowy jak masz odpowiednio duży kapitał. I tylko wtedy. Stać Cię na to żeby mieć „dobry” sklep internetowy, pracowników - handlowców, magazyn, jakieś tam stany magazynowe to nie będziesz miał problemów z dostawcami. Bo każdy dostawca jeżeli za towar otrzyma gotówkę będzie zdecydowanie bardziej otwarty do współpracy. Dlatego jeszcze raz to podkreślam, chcąc robić duży biznes w internecie trzeba zainwestować duże pieniądze. W przeciwnym razie nawet jeżeli wystartujesz z czymś pierwszy, ale bez odpowiedniego kapitału na rozwój, to rynek szybko Cię zaskoczy błyskawicznie rozwijającą się konkurencją. W.K.: Potrafisz wczuć się w właściciela sklepu AGD/RTV np. w Twoim mieście - Włocławku? Przyjdę tam, obejrzę sobie plazmy i kupię u Ciebie, bo jest taniej. Co on może zrobić? R.R.: Otworzyć własny sklep internetowy, ale pod inną marką i tam sprzedawać w cenach internetowych.Kiedyś spotkałem właściciela jednej z sieci tradycyjnych sklepów RTV/AGD, który pod inną marką sprzedawał w internecie. Jakieś 2 lata temu, jak rozmawialiśmy z nim, to on był w pozycji dominującej jako, że miał dużo większe obroty i zyski. Kilka tygodni temu zadzwonił do nas z pytaniem czy mógłby nawiązać z nami współpracę pod kątem sprzedaży w jego sklepie naszych produktów... W.K.: Uważasz, że internet musi być z zasady miejscem tańszym niż zakupy tradycyjne? R.R.: Moim zdaniem tak. Takie już wyrobiło się u kupujących w internecie przeświadczenie i po co to zmieniać. Bo skoro mam taką samą cenę w sklepie obok to dlaczego mam kupić w internecie? W.K.: Dla wygody? Nie musisz wychodzić z domu, nie musisz tracić czasu na zakupy tradycyjne, odśnieżanie samochodu, sprawdzanie asortymentu etc. To nie wystarczy Twoim zdaniem? R.R.: Dla mnie wystarczy, ale dla wielu ludzi jeszcze nie. Na szczęście tych bardziej świadomych przybywa i to jest rewelacją tego biznesu. Ale jeszcze trochę musi czasu upłynąć, żeby tych, co tak myślą było dużo.   W.K.: Podasz na koniec kilka najważniejszych rad dla osób, które chcą założyć sklep internetowy? R.R.:  Jednym z moich nowych pomysłów jest uruchomienie firmy, która od strony praktycznej doradzi i uchroni przed błędam, które ja popełniłem.----- Jak zwykle czekam na Wasze komentarze. 

Jason Calacanis ma już tablet Apple – ale nikt mu chyba nie wierzy

styczeń 27, 2010

Znany przedsiębiorca i internetowy celebryta Jason Calacanis, twierdzi że dostał od Apple kilka dni temu tablet do zabawy i zaopiniowania. Ponieważ NDA z tym związany już przestał obowiązywać to publikuje on teraz na Twitterze pełną specyfikację urządzenia (odpowiadał nawet na pytania związane z możliwościami tableta). Oczywiście Calacanis zarzeka się, że wszystkie opublikowane przez niego informacje [...]

iTunes wreszcie w Polsce?

styczeń 26, 2010

Czyżby szykowała się wielka zmiana? Media donoszą, że Apple wreszcie dogadał się z organizacjami chroniącymi prawa autorskie muzyków. Być może już wkrótce sklep iTunes będzie dostępny także w naszym kraju. Internetowy serwis 9To5Mac donosi, że przedstawiciele firmy z Cupertino porozumieli się z PRS for Music, brytyjskim odpowiednikiem polskiego ZAiKSu. Według niepotwierdzonych informacji...

Jak łatwo "oferować" towar w internecie, ponieść nieuzasadnione koszty i wreszcie zrazić do siebie klienta…

styczeń 26, 2010

Po dłuższej przerwie na łamy bloga wraca Błażej Stachowiak, który pisze o tym, że niezrealizowane zamówienie to duże koszty dla sklepu.------- O tym jak łatwo założyć sklep internetowy, w jaki sposób internet ułatwia obejście "barier wejścia", jak wiele jest systemów ułatwiających sprzedaż towarów w internecie napisano setki artykułów i postów.W ostatnich latach powstało wiele sklepów internetowych oferujących  najróżniejszy asortyment. Ich całkowita liczba jest z jednej strony nie taka łatwa do oszacowania, z drugiej istnieje silne przekonanie, że ich liczba stale rośnie. Sklepy te, aby szybko zaistnieć w sieci, a tym samym w świadomości klienta, bardzo chętnie rejestrują się w serwisach zbierających opinie, kierują budżety reklamowe na kampanie w wyszukiwarkach, konkurują ze sobą w porównywarkach, często obniżając cenę towarów o przysłowiowe 50 gr, tylko po to, by być bardziej atrakcyjnym dla klienta niż konkurencja. Słowem robią wiele, rzekłbym prawie wszystko, by ściągnąć do siebie potencjalnych nabywców. Wymienione przeze mnie aktywności są oczywiście potrzebne, bo potencjalny klient może się skonwertować na realnego i przynieść do sklepu pieniądze, a wynieść towar. Jeśli mamy odpowiednią marżę, która przewyższy koszty, to nie pozostaje nic innego, jak tylko zapłacić podatek "znienawidzonemu" fiskusowi i cieszyć się dodatnim bilansem. Dzieje się tak jednak tylko w sytuacji kiedy sklep posiada towar i może zrealizować zamówienie w obiecanym klientowi terminie...Historia z naszego podwórka A.D. 2010: Klient szuka pewnego towaru. Kategoria: akcesoria komputerowe o wartości około 1000 PLN. Towar, jest dostępny w kilku sklepach internetowych w Polsce. O dziwo nie na allegro. Wejścia z porównywarek cenowych pokazują niższą cenę niż proponowana temu samemu klientowi, który wejdzie do sklepu w inny sposób, np. przez stronę główną sklepu lub z wyszukiwarki. Klient składa zamówienie i realizuje płatność kartą kredytową. Co ciekawe, środki są pobierane od razu, a nie blokowane. Z taką sytuacją powinniśmy mieć do czynienia, gdy towar jest w magazynie i ma być za chwilę wysłany. No ale to jest dobra praktyka, która niestety nie zawsze jest stosowana :-(. Następnego dnia, klient odbiera email ze sklepu, z informacją, że niestety towaru nie ma i nie będzie. Oczywiście otrzyma zwrot pobranych środków z karty kredytowej na wskazane konto. Biedny klient wskazuje numer konta i następnego dnia otrzymuje obiecany zwrot, ale pozostaje bez towaru…W tym konkretnym przypadku sklep poniósł nieuzasadnione koszty związane z: prowizją od transakcji kartą kredytową, z prowizją od przelewu bankowego na konto klienta, z prowizją dla porównywarki cenowej za "skonwertowanego" klienta, uruchomieniem niedziałającej promocji czy też kosztem obsługi tejże transakcji. Zapewne wnikliwe oko ujrzało by jeszcze kilka innych nieuzasadnionych wydatków, ale już teraz widać, że ten koszt po uwzględnieniu samych prowizji to około 25 PLN. Jednak największym kosztem jest niezadowolenie klienta! Zgodnie z zasadą "klient niezadowolony poinformuje 10 następnych", mamy do czynienia z reakcją łańcuchową "omijania szerokim łukiem” i niepolecania TEGO sklepu następnym.Powyższe case study pokazuje, w jaki sposób można trwonić pieniądze, zrażać i zmniejszać grupę potencjalnych klientów. Koniec końców, sytuacja nie jest jeszcze rozwiązana, bo nasz klient znalazł "allegrowicza", który handlując podobnym asortymentem zobowiązał się ściągnąć tenże towar zza oceanu i odsprzedać z zyskiem. Zatem nasz klient ma szanse być szczęśliwym posiadaczem wspomnianego towaru i na pewno jako zadowolony przyczyni się do wzrostu współczynnika net promoter index dla tego "allegrowicza". Historia jeszcze się nie zakończyła, ale warta jest morału.Jaki uniknąć podobnych sytuacji? Nie jest to wcale takie trudne. Wystarczy: aktualizować stany magazynowe i dopiero na podstawie informacji o dostępności towaru wstawiać towary do porównywarek cenowych, przy płatnościach kartami blokować kwotę, a pobranie środków realizować dopiero w momencie skompletowania zamówienia, w przypadku problemów automatycznie z jednej strony zwracać środki na kartę klienta, a z drugiej informować o zaistniałej sytuacji niedoszłego klienta. Parafrazując reklamę „za hosting i oprogramowanie sklepu zapłacisz kartą kredytową MC, ale doświadczony menadżer bezcenne!” Błażej Stachowiak - związany z e-businessem od początków jego istnienia w Polsce. Twórca sukcesów i autor innowacyjnych rozwiązań informatycznych w największej księgarni internetowej Merlin.pl. Na co dzień łączący obowiązki ojca i męża godząc je z przyjemnościami podróży na koniec świata, białego szaleństwa oraz dwóch kółek. Ojciec i założyciel Butiku Webowego , w ramach którego doradza jak efektywnie wykorzystywać elektroniczne kanały sprzedaży do kontaktu z prosumentem.

RMF24.pl - informacje z radia do sieci

styczeń 25, 2010

Radio RMF FM przedstawia nowy, informacyjny serwis internetowy dostarczający aktualnych informacji z kraju i ze świata.

Marek Niedźwiecki bliski powrotu do "Trójki"

styczeń 25, 2010

Marek Niedźwiecki odchodzi z Radia Złote Przeboje. Jak nieoficjalnie podaje portal gazeta.pl oraz serwis Media&Marketing, Niedźwiecki prawdopodobnie wraca do zespołu radiowej Trójki.